"Cisza między dźwiękami" - Karolina Wilczyńska


Stacja Jagodno - tam wraca się jak do domu. Tam wszystkich znam i traktuję niemal jak rodzinę. Z niecierpliwością zawszę wyczekuję kolejnego tomu. To już dziewiąty z serii. A ja mam ciągły niedosyt.

Tytuł: "Cisza między dźwiękami"
Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Tak wiele dzieje się w Jagodnie, Borowej i Kielcach. Tamara urodziła swoją wytęsknioną córeczkę - Różę. W opiece nad maleństwem starają się pomóc Łukasz i Ewa. Czy Tamara będzie z tego powodu zadowolona? 

Grzegorz i Lea stają przed trudnymi wyborami. I choć próbują stworzyć udany związek, to los rzuca im pod nogi kłody.  A może to oni komplikują sobie życie niepoukładaną przeszłością?


Jadwiga i Małgorzata rozkręcają własny biznes. Idzie im całkiem nieźle. Igor i Majka mieszkają razem i starają się pomagać Teresce w obowiązkach domowych. Tylko co na to nastolatka? W jakie kłopoty się wpakuje?

Beatka nadal mieszka u pani Róży. Powoli dojrzewa do samotnego macierzyństwa. Ale na horyzoncie pojawia się pewien młody uparty mężczyzna...


I w końcu Hrabianki też mają swoją tajemnicę. Ich niespodziewany gość musi poradzić sobie ze swoimi problemami. Tylko dlaczego wszyscy ukrywają Agatę przed Tamarą? Kim jest tajemnicza kobieta? I dlaczego gra takie smutne melodie na wiolonczeli?

Między Janeczkiem i Marzeną też nie ma sielanki. On postanawia wyprowadzić się do Londynu, ona pozostaje na miejscu. Czy miesięczne małżeństwo ma jakąś szansę jeszcze przed sobą?


 Tak wiele dzieje się w Stacji Jagodno. Ale jak zwykle czyta się z zapartym tchem. Problemy bohaterów stają się naszymi problemami. Problemami, które często ukryte są w ciszy. I tylko od nas tak naprawdę zależy, co z tą ciszą zrobimy. 

Karolina Wilczyńska pokazuje nam wiele różnych rodzin, ich problemów. Pokazuje jak ludzie potrafią na wiele sposobów walczyć o szczęście swoje i swoich bliskich. Uwrażliwia nas na to, abyśmy swojego szczęścia budować na kruchych fundamentach, pełnych niedomówień, kłamstwa, obłudy, goryczy, złości czy żalu.

Tak szybko przeczytałam powieść, że znów czuję niedosyt. Na szczęście i tym razem Karolina Wilczyńska zostawiła otwartą furtkę, nie wszystkie sprawy zakończyła. A więc istniej nadzieja na ciąg dalszy. Ja z niecierpliwością będę wyczekiwała dziesiątego tomu...
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)