George R.R. Martin Lisa Tuttle - Przystań Wiatrów


"Przystań Wiatrów" autorstwa George'a R.R. Martina i Lisy Tuttle od dawna znajdowała się na mojej liście książek do przeczytania. Nie zdziwi Was pewnie stwierdzenie, że sięgnęłam po tę pozycję ze względu na nazwisko autora sagi "Pieśni Lodu i Ognia" na okładce. Dla mnie, nie ma lepszej reklamy tytułu niż nazwisko tego autora, co może być złudne i czasem nieść ze sobą rozczarowanie. Jednak "Przystań Wiatrów" nie okazała się rozczarowaniem, a wręcz przeciwnie. Okazała się subtelną piękną historią o marzycielce, która by latać musiała stawić czoło całemu światu.

Tytuł: Przystań Wiatrów
Autor: George R. R. Martin ; Lisa Tuttle
Wydawnictwo: Zysk i S-ka


Na planecie z słabą grawitacją i gęstą atmosferą ludzie, w końcu mogli sami wzbić się w przestworza. Niesieni na wykutych z metalu po statkach kosmicznych z minionych wieków skrzydłach przemierzają jako wysłannicy składającą się z setek wysepek Przystań Wiatrów. Jednak nie każdemu przeznaczone jest zostać Lotnikiem, bowiem funkcja ta, zgodnie z tradycją, jest dziedziczna i tylko członkowie lotniczych rodzin mogą dostąpić zaszczytu ich posiadania i z nich korzystania. Urodzona na wyspie Amberly Maris od najmłodszych lat pielęgnuje marzenie wbicia się w przestworza i mimo że nie jest z lotniczej rodzinny, to jest gotowa walczyć o prawo do skrzydeł. Nie wie jednak, że jej marzenie zmieni nie tylko jej życie, ale i również życie wszystkich mieszkańców Przystani Wiatrów.

"Przystań Wiatrów" jest przede wszystkim opowieścią o Maris. O jej marzeniach i konsekwencjach wprowadzenia tych marzeń w życie. Co warto zaznaczyć już na początku, książka ta ma bardzo zrównoważoną akcję. Nie uraczycie w niej niespodziewanych wydarzeń czy też dynamicznego tempa, ponieważ nie to jest główną osią tej historii. Piękno tej książki tkwi w jej bohaterach, ich wyborach oraz tym jak wpływają one na nich i otaczający ich świat. Na tym skupili się autorzy i wyszło im to naprawdę wspaniale. "Przystań Wiatrów" zachwyca i hipnotyzuje każdego, kto chociaż raz marzył o tym by wznieść się w przestworza oraz każdego kto ten cel osiągnął.


Jest to opowieść o rewolucji, ale co najważniejsze również o jej konsekwencjach, dla świata i jednostki, która ją zapoczątkowała. W wielu dotychczas przeczytanych książkach brakowało mi skutków rewolucji wzniecanych przez bohaterów. Sprawiało to, że historie te dużo pod koniec traciły na swojej krótkowzroczności i braku spójności. Życie pełne jest wyborów, ale również i ich konsekwencji, dlatego bardzo nie lubię, jak w powieściach ta druga strona medalu jest pomijana dając czytelnikom złudne nadzieje, co do jasnych skutków danych wydarzeń. Autorzy "Przystani Wiatrów" całe szczęście w pełni skupiają się na tym, co przyniosła rewolucja Maris. Jakie były jej skutki dla samej bohaterki i jej świata. Czy było to zadowolenie i radość, a może rozczarowanie i nieustanna walka? 

"Przystań Wiatrów" ujęła mnie tym, że skupiła się przede wszystkim na konsekwencjach ludzkich wyborów, ale to postać głównej bohaterki - Maris, sprawiła, że w pełni uwierzyłam w tę historię. Maris jest uosobieniem każdego marzyciela. Niezachwianie dąży do celu, ale również ulega swoim słabościom, miejscami nawet poddając się. Obserwując jej drogę widzimy, jak jej marzenie zmienia ją i kształtuje całe jej życie. Pomaga w tym konstrukcja książki, która dzieli akcję, na pięć części, z których każda odpowiada o innym okresie w życiu bohaterki. 


"Przystań Wiatrów" jest książką o marzeniach, miłości i przyjaźni. Z czystym sumieniem mogę polecić ją wszystkim marzycielom oraz osobą lubiącym nieoczywiste powieści, które jednak budzą w czytelniku refleksje na różne tematy.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)