Guillemo del Toro , Cornelia Funke - Labirynt Fauna


Pierwszy raz zdarzyło mi się przeczytać powieść opartą na filmie. Zazwyczaj po takie pozycje nie sięgam, ponieważ stanowią one nieudolną kalkę filmu nastawioną przede wszystkim na zysk ze względu na na sam tytuł i twarze znanych aktorów na okładce. Nie niosą one ze sobą żadnej wartości, ponieważ zamiast wzbogacać, to co zobaczyliśmy na ekranie jedynie temu ujmują. Dlatego z lękiem i zarazem olbrzymią nadzieją sięgnęłam po "Labirynt fauna" w wersji papierowej. Jednak już pierwsze strony utwierdziły mnie w przekonaniu, że przy połączeniu sił Guillema del Toro i Corneli Funke nie może wyjść nic złego, a ja właśnie na nowo dałam się zauroczyć magii tej historii.

Tytuł: Labirynt funa
Autor: Guillemo del Toro , Cornelia Funke
Wydawnictwo: Zysk i S-ka



Dawno, dawno temu w Podziemnym Królestwie żyła księżniczka, która marzyła o świecie ludzi. Pewnego dnia wymknęła się strażnikom i udała się do naszego świata. Wkrótce potem słońce wymazało jej wszystkie wspomnienia i zapomniała, kim jest i skąd pochodzi.Wędrowała po ziemi, doświadczając zimna, chorób i bólu. Aż w końcu umarła. Jej ojciec, król, nigdy się nie poddał, nigdy nie przestał jej szukać. Wiedział bowiem, że dusza jego córki jest nieśmiertelna i miał nadzieję, że pewnego dnia wróci ona do niego. W innym ciele, czasie, miejscu, a on będzie na nią czekał, aż do końca czasu.

Tak rozpoczyna się właśnie ta piękna i przerażająca baśń, której akcja rozgrywa się w Hiszpanii, w latach 40. minionego wieku. W czasach wojny, nieustającego zagrożenia i bratobójczej walki, gdzie odwaga rodziła się  w sercach tych najmniejszych."Labirynt fauna" jest powieścią bardzo emocjonalną. To wielowarstwowa wyjątkowa baśń, która obnaża ludzkie słabości. Mówi o poszukiwaniu własnego ja, sensu życia oraz również dobra i prawdy, pokazując tym samym prawdziwą i ogromną siłę marzeń oraz wyobraźni.


Cornelię Funke darzę ogromnym sentymentem. Jako nastolatka zaczytywałam się wielokrotnie w trylogii "Atramentowy świat" jej autorstwa. Dlatego z ogromnym entuzjazmem przyjęłam wieść, że to własnie ona, będzie odpowiedzialna za opowiedzenie tej historii w książkowej wersji. Sam film w reżyserii Guillemo del Toro również ma w moim sercu wyjątkowe miejsce. Dlatego z przyjemnością jeszcze raz dałam się uwieść tej tragicznej historii, mimo że od początku wiedziałam już, że złamie mi ona serce, tak jak to robiła już nie raz w przeszłości.

Niemożliwym jest wyście spod cienia filmu. Cornelia Funke o tym wiedziała, dlatego postanowiła stworzyć wraz z Guillermo del Toro coś, co może nie różni się za bardzo od filmowego pierwowzoru, ale co bez krycia bazuje na  jego klimacie. Niesamowitym jest to, że posiadając te, wydawać mogłoby się, wytaczające podwaliny autorka postanowiła rozszerzyć trochę tę historię oraz napisać krótkie baśniowe teksty, które pojawiają się przy każdej ilustracji. To w połączeniu z dopracowanym i pięknym stylem autorki sprawia, że historia "Labiryntu fauna" staje się zdecydowanie bogatsza.



Niesamowitym dla mnie odkryciem było to, że czytając tę książkę mimowolnie nuciłam główne muzyczne tematy z ścieżki dźwiękowej do filmu. Javier Navarrete skomponował utwory idealnie oddające klimat filmu i tym samym również i książki, dlatego nie mogłam się oprzeć i do lektury "Labiryntu fauna" włączałam obowiązkowo soundtrack.

Oczywiście warto również wspomnieć o przepięknej szacie graficznej książki oraz cudownych ilustracjach Allena Williamsa. Nadają one powieści niepowtarzalnego klimatu nie odstając w ogólnym koncepcie od swojego filmowego pierwowzoru. 


Trzeba przyznać, że "Labirynt fauna" obojętnie pod jaką postacią, jest po prostu wyjątkową, słodko-gorzką, pięknie napisaną baśnią. To historia, która po prostu nie daje o sobie zapomnieć, zmuszając tym samym do analizowania każdej sceny, wyłapywania każdego symbolu i odczytywania każdej metafory. To dzieło, z którym powinno się zapoznać albo poprzez książkę albo poprzez film. Przy czym ja zdecydowanie polecam obie możliwości - tym razem jednak zdecydowanie najpierw film później książka! :)




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!


Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)