Paulina Hendel - Strażnik



W końcu miałam okazję nadrobić pierwszą część debiutanckiej serii Pauliny Hendel. Po przeczytaniu dotychczas wydanych książek z serii "Żniwiarz" byłam bardzo ciekawa tego, jak wyglądały pisarskie początki autorki oraz jak na przestrzeni tych kilku lat kształtował się jej styl. Dlatego z lekką ekscytacją i optymistycznym nastawieniem sięgnęłam po pierwszą część trylogii "Zapomniana Księga".


Tytuł: Strażnik
Autor: Paulina Hendel
Wydawnictwo: We need YA


Podczas wycieczki klasowej Hubert wraz z przyjacielem w czasie wolnym udaje się pod Luwr. Sielankowy nastrój wycieczki zostaje jednak szybko i gwałtownie przerwany potężną eksplozją w sercu dawnego pałacu królewskiego w Paryżu. Przerażony Hubert odzyskuje przytomność i dowiaduje się, że od wydarzeń, do których z jego perspektywy doszło przed chwilą, minęło już siedem lat. Zagubiony, w zmienionym i starszym ciele będzie musiał stawić czoła nowej, postapokaliptycznej  rzeczywistości, w której ludzkość za sprawą epidemii i katastrof cofnęła się do średniowiecza, a z cienia na żer wyszły zapomniane słowiańskie demony.


"Strażnik" jest pierwszym tomem trylogii Zapomniana Księga Pauliny Hendel. Książkę pokazaną na zdjęciach możecie podziwiać w jej nowej, odświeżonej szacie graficznej, ponieważ dzięki Wydawnictwu We need YA seria ta zyskała drugą młodość i w tym roku ponownie zagościła na półkach księgarń. "Strażnik" mimo statusu debiutu nie ustępuje miejsca nowszym książkom autorki i z strony na stronę wciąga czytelnika za sprawą intrygującej, postapokaliptycznej wizji świata. Czytelnicy cierpiący na niedosyt słowiańskiej mitologii nie zawiodą się sięgając po tę pozycję, ponieważ w tej serii również mamy do czynienia z czyhającymi słowiańskimi demonami.

Akcja w tej części rozwija się w dość jednostajnym tempie, co oczywiście na tle tej powieści ma swoje plusy oraz minusy. Do plusów przede wszystkim zalicza się to, że to tempo pozwala nam na lepsze poznanie praw rządzących tym światem, obserwacje ludzi i ich zachowań oraz tego jak radzą sobie w rzeczywistości bez technologii. Natomiast do minusów przypisałabym brak większych zwrotów akcji czy monotonię, które mimo że potrafią uprzykrzyć lekturę, to jednak rekompensowane są tutaj przez kreację świata.

Najbardziej ubolewam jedynie nad samymi bohaterami w tej powieści, którzy niestety wypadają tu dość blado i bezosobowo. Trudno mi było utożsamić się z którymkolwiek z nich, co znacznie obniżyło emocje, które miały towarzyszyć wydarzeniom ich dotyczących. Sama kreacja Huberta jest  dość wiarygodna, ponieważ opiera się na schemacie człowieka zagubionego, starającego odnaleźć się w nowej rzeczywistości, jednak zauważalnie brakuje dla niej odpowiedniej przeciwwagi w postaci bohatera z silną i wyrazistą osobowością, którą niestety nie staje się główna postać kobieca - Iza. Sprawia to, że niestety w "Strażniku" uraczymy niedosytu wynikającego ze słabego poprowadzenia postaci.



Paulina Hendel tworzy wyjątkowe powieści, które swoich czytelników mogą znaleźć w każdej grupie wiekowej. Bardzo podoba mi się to, że mimo że tym głównym targetem są raczej nastoletni czytelnicy, to uwalnia ona treść książek, jak i samą fabułę od pewnych infantylnych głupotek, na które w tego typu powieściach nietrudno się natknąć. Byłam zaskoczona, jak bardzo pochłonął mnie obraz postapokaliptycznej Europy, w szczególności Polski, w takim dość mrocznym, ale nadal młodzieżowym wydaniu.

Po całkowicie zaskakującym zakończeniu, którego nie sposób przewidzieć, wiem że na pewno przeczytam kontynuację tej serii. "Strażnik" jest pozycją zdecydowanie godną polecenia, która przyjemnie pochłania na wieczór lub dwa, więc jeżeli po lekturze "Zniwiarza" czujecie niedosyt, a oczekiwanie na "Drogę dusz" wydaje się być niemiłosiernie długie, wówczas koniecznie sięgnijcie po tę serię!





Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)